niedziela, 18 października 2015

*MUSIMY COŚ ZMIENIĆ*- SANDY HALL [RECENZJA]


14 spojrzeń na pewną historię miłosną.


                Tak na wstępie, wiem nie było mnie tu bardzo długo. Niestety z początkiem września spadło na mnie tyle zajęć i obowiązków, że nie miałam nawet czasu czytać. Moje plany czytelnicze legły w gruzach, na rzecz "Zbrodni i kary".  Mam jednak nadzieję, że teraz już posty będą się pojawiać regularnie. Mam głowę pełną pomysłów!


***


                  Wracając już do książki. Musimy coś zmienić jest bardzo lekką lekturą, która nie wnosi zbyt wiele.  Jedna historia miłosna z różnych perspektyw, jest czymś innym, nowym. Pierwszy raz się spotkałam, żeby w książce nie było  w ogóle, perspektywy głównych bohaterów.
Mam wrażenie że autorka miała świetny pomysł, lecz trochę gorzej z jego realizacją.

                   Główni bohaterowie, Lea i Gabe, można powiedzieć że bawią się w kotka i myszkę. Wszyscy ludzie dookoła widzą że coś jest na rzeczy, dopingują im. Jednak żadne z nich, tej chemii nie czuje.
Gabe, jest bardzo nieśmiały, aż za bardzo. Były momenty, kiedy chciałam  go trzasnąć w głowę tą książką, żeby się chłopak trochę ogarnął! W jednej chwili myślałam że jest słodki, i uroczy, a w drugiej przez  jego użalania się nad sobą całkowicie zmieniałam zdanie. Może to są tylko moje odczucia, ale Gabe, nie jest, i nie będzie, moim ulubionym męskim bohaterem.
Natomiast Lea, wywarła u mnie dużo bardziej pozytywne emocje, mimo że również te "podchody" były czasami żenujące, to dziewczyna jest bardziej stanowcza, i konkretna.





               Fabuła książki, jest bardzo nudna. No nie dzieje się praktycznie nic. Wciąż te same sytuacje, wszystko było do przewidzenia...
Jednak, nie mogę tak narzekać, nie polubiłam głównych bohaterów, jednak narratorzy byli obłędni! Uważam że te postacie były przerysowane, jednak wniosły, "to coś" do tej książki. Szczególną sympatią darzę Victora, on był świetny, jego podejście do "zakochanej pary" i jego teksty mnie rozbrajały.

                 Podsumowując, książka nie zawojowała w moim życiu, nie chciałam do niej wracać każdego wieczora, czekałam na "wow" którego nie było. Musimy coś zmienić jest lekką lekturą, dla wielu pewnie uroczą, do mnie to nie trafiło. 300 stron i nic. Trochę słabo. Oceniam tę książkę 4/10 (za Victora)


A co wy myślicie o tej książce?? Jestem bardzo ciekawa waszej opinii ! 


wtorek, 8 września 2015

MOTYWACJA ;) #1

           
          

                Rok szkolny ruszył pełną parą! Nie wiem jak wy ale mnie totalnie pochłania monotonia, każdy dzień wygląda tak samo: wstaję rano, idę do szkoły, wracam do domu, idę spać.  Nie mogę tak żyć! Mam zamiar przez najbliższe dziesięć miesięcy się realizować, w szkole, na blogu, jak i aktywności fizycznej, na która mam coraz mniej czasu ( co się musi zmienić!!) .
Postanowiłam stworzyć serię, motywującą, nas wszystkich do działania, aby osiągać wyznaczone sobie cele, i nie poddawać się. Życie jest jedno, i nigdy nie wiadomo co się wydarzy, więc trzeba brać je garściami, tu i teraz! ;)

Mimo że szkoła pochłania 90% Mojego czasu, to i tak staram się, coś napisać, aby ten blog po dwóch miesiącach dalej funkcjonował, mam wiele pomysłów, i "szkiców postów" lecz brak czasu mi totalnie uniemożliwia pisanie. Jednak zepnę (za przeproszeniem) pośladki, w wezmę się do roboty. 
To samo tyczy się siłowni, całe życie mi coś nie pasowało, w moim wyglądzie, zawsze były kompleksy, nawet najbardziej absurdalne. I pewnego dnia mnie olśniło, i postanowiłam zmienić to co mogę, a to co nie postarać się zaakceptować. Chcę być najlepszą wersją samej siebie ;)

Mała motywacja ;)

















Mam nadzieję, że się spodobało, i ktoś poczuł siłę do działania! ;)

POWODZENIA! 

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

PODSUMOWANIE: Wakacje 2015





                     Jako że dziś ostatni dzień wakacji, i jutro większość z nas pomaszeruje do szkoły, nadszedł czas na małe podsumowanie tych dwóch miesięcy lenistwa.
Te wakacje były dość przełomowe, z początkiem lipca założyłam tego bloga, i  stałam się małą częścią blogosfery.



Co się wydarzyło na blogu?                                        

                 Obserwuje mnie już 35 osób, za co bardzo dziękuję, i jestem bardzo zadowolona że w tak krótkim czasie jest już was tyle.
Mam już ponad 1700 wyświetleń na blogu! I to jest dla mnie największym szokiem, kiedy było pierwsze sto wyświetleń byłam zadowolona, i nie myślałam że w ciągu tych wakacji dobije do tysiąca.
Opublikowałam 16 postów, w tym 7 recenzji.
Bardzo dziękuję za każdy komentarz, bardzo motywują do dalszego pisania ;)






Podsumowanie czytelnicze                                     
                      Tak bardzo mi wstyd... w ciągu wakacji planowałam przeczytać dziesiątki książek. Niestety ogarnęło mnie wakacyjne szaleństwo, i książki zeszły na drugi plan. Przeczytałam tylko 6 książek, i jestem w trakcie czytania dwóch. ;(

                     W te wakacje pierwszy raz od wielu lat miałam okazje gdzieś wyjechać, padło na Polskie morze, które jest cudowne!
Uwielbiam plaże, może, och mogła bym tam zostać na zawsze.







                    Również w ciągu tych dwóch miesięcy, ogarnęło mnie "fitnessowe szaleństwo"  włączyłam aktywność fizyczną do swojego życia, i coś czuję że tak już pozostanie ;)

                To jest moje małe podsumowanie, piszcie w komentarzach jak wam minęły wakacje, i gdzie byliście ;)

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Zwykłe, niezwykłe kolorowanki - Tajemny ogród


Rysuj, koloruj, przezywaj przygody.


                     Kto powiedział że kolorowanki są tylko dla dzieci?
Cały świat pokochał kolorowanki, dzięki temu że pomagają nam pozbyć się stresu, i wrócić na chwilę do czasów dzieciństwa.





                  Tajemny Ogród Joanny Basford jest pełen przepięknych rysunków, które za pomocą kolorów tworzą niesamowity, i świat. Rysowniczka do stworzenia ilustracji inspirowała się roślinnością szkockiej wsi. 
Kiedy wzięłam kredki, i zaczęłam to malować, to nie odłożyłam aż nie skończyłam!  Sprawdziłam to na sobie, i to działa ! Człowiek kiedy maluje bardzo szczegółowe ilustracje skupia się tylko na tym, i  cały świat dookoła znika.  Bardzo mnie to wciągnęło! 




               W książce znajdziemy nie tyko kolorowanki, lecz także zadania, aby samemu coś narysować, co w pewnym stopniu pobudza naszą wyobraźnie. 






                Tajemny ogród,  ma w sobie bardzo dużo różnorodnych ilustracji.. Szczerze to nie wiem kiedy pokoloruję całą tą książkę !
Polecam każdemu spróbować, jakąkolwiek kolorowankę na rynku jest teraz wysyp najróżniejszych motywów, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Toxic- Rachel Van Dyken




Każdy kryje jakąś tajemnicę 



                         Jestem bardzo mile zaskoczona tą książką,  spodobała mi się dużo bardziej niż tom pierwszy "Utrata".  Mimo że do większości osób bardziej trafiła "Utrata", to u mnie było odwrotnie. Ta książka była świetna, i jestem pewna że przeczytam ostatnią cześć "Wstyd" Której premiera już 10 września !



"Kochałem ją, ale nie byłem w niej zakochany. Serce nie pozwalało mi jednak odejść. Myśl o tym była zbyt bolesna. Bez względu na to, ku czemu się skłaniałem, towarzyszył mi ból."


                        Toxic, jest napisane z punktu widzenia dwóch postaci: Gabea, i Saylor, jednak mam wrażenie że lepiej poznajemy Gabea. Wraz z każdą kolejną stroną poznajemy coraz lepiej prawdziwego Gabea, i jego tajemnicę.
Książka jest utrzymana w klimatach typowego New Adult,  a historia tytułowej "toksycznej" miłości jest bardzo nietypowa.  Chyba nawet nie nazwała bym tego "związku" toksycznym, i nie wiem czy nazwała bym tą relacje związkiem, było to uczucie,  podsycane bólem,  obietnicą z przeszłości, i wspomnieniem wielkiej miłości.



"Kocham lody, kocham naleśniki, kocham kolor niebieski - bzdury. Ponieważ, kiedy ja mówię KOCHAM - to znaczy wykrwawię się dla Ciebie."


                      Postać Gabea   możemy poznać w Utracie, chociaż nie wiem czy słowo "poznać" jest w tym przypadku odpowiednie. Gabe jest facetem który chowa się pod maską,  liczy że udawanie kogoś innego pozwoli mu zapomnieć o przeszłości, i uśmierzy jego ból. Lecz nic z tego, smutek, żal, odraza do samego siebie, były tłamszone przez lata pod fałszywą tożsamością. Bardzo polubiłam Gabea, zaimponował mi swoją postawą w stosunku, do dziewczyny którą darzył kiedyś uczuciem (nie chcę się zagłębiać, bo spojlery aż się cisną!)  jak i do Saylor. Relacja z Saylor, była bardzo ciekawa, od rzekomej "nienawiści"  do wielkiej miłości.  Saylor,  z początku nie przypadła mi do gustu, szczególnie faktem jak Gabe ją "onieśmielał" nie wiem, może mnie tylko coś takiego irytuje.  Ale polubiłam ją pod koniec książki. 



"Moje lustrzane odbicie było jednym wielkim oszustwem."


                     W książce, ważną rolę odgrywała muzyka, ( przez co zauważam minimalne podobieństwo do Maybe Someday). Muzyka połączyła bohaterów, pomagała im wyrazić siebie, wyrazić swój ból. Bardzo mi się to podobało,  było to bardzo ciekawe, ich wieź zupełnie na innych zasadach, wieź przez muzykę.





                     Staram się nie oceniać po okładce, ale ta jest tak okropna!  Za to fabuła książki mnie tak porwała, że przymknę na to oko.
Książka podobała mi się bardzo, wbiłam się w nią bardzo szybko. Historia Gabea była bardzo ciekawa. Intrygująca?
Książka była spójna, bardzo, bardzo mi się podobała. Liczę że "Wstyd" będzie wstanie dorównać "Toxic".
Oceniam tę książkę 9/10


Przeczytaj jeśli podobało ci się:

*Maybe Someday- Colleen Hoover.

środa, 12 sierpnia 2015

Albo, albo TAG

 



                  Dziś, jako że temperatura nie sprzyja myśleniu postanowiłam zrobić coś lżejszego. TAG "Albo, Albo" polega na odpowiedzeniu, na 10 ciężkich pytań ! Mam nadzieję że będziecie się równie dobrze bawić czytając to, jak robiąc ten TAG.

A więc zaczynajmy !


1. Wolisz czytać tylko trylogie, czy tylko powieści jednotomowe?

       Pierwsze pytanie, a ja już nie wiem co wybrać! Uwielbiam trylogię ! Czytając trylogię można się zżyć z bohaterami, są oni z nami dłużej. Ale książki jednotomowe, też są świetne. W jednej książce mam zawartą całą historię i nie muszę się już martwić kiedy wyjdzie następny tom. Hmm, sama nie wiem ;( z bólem serca, wybieram trylogię.


2.  Wolisz czytać tylko powieści pisane przez autorki, czy tylko przez autorów ?

        Wydaje mi się że bliższa mojemu sercu są autorki, większość książek na mojej półce jest napisanych przez panie, więc wybieram autorki.


3. Wolisz kupować tylko w Empiku, czy tylko w sklepach internetowych?

       Nad tym pytaniem nie muszę się długo zastanawiać, odpowiedź jest prosta, tylko w sklepach internetowych. Można kupić książki o wiele taniej, i ten argument do mnie przemawia całkowicie. 


4. Wolisz, żeby wszystkie książki zekranizowano, czy żeby powstał z nich serial?

         W ostatnim czasie zraziłam się do seriali, i wybieram film, mimo że będzie bardziej zwięzły, i nie odda wszystkich szczegółów wolę poświęcić dwie godziny na film, niż tracić całe dnie na serial.


5. Wolisz czytać pięć stron dziennie , czy pięć książek tygodniowo?

      Tym razem też odpowiedź jest prosta, pięć książek tygodniowo! To było by coś cudownego <3
I nie widzę jakiegokolwiek sensu w czytaniu pięciu stron dziennie,nawet nie zdążę się wbić w fabułę, a tu już koniec, pięć stron przeczytane. Ja osobiście biorę książkę na dłuższe posiedzenia, po minimum pięćdziesiąt stron.


6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem, czy autorem? 

         Oczywiście że chciała bym być autorem, ale jak na razie wystarczyło by mi bycie profesjonalnym recenzentem ;)


7. Wolisz czytać tylko 20 ulubionych książek w kółko, czy sięgać po nowe pozycje?

          Jestem przywiązana do wielu książek, i powtarzam sobie że kiedyś do nich wrócę, ale zawszę barak czasu, i stosik nowości coraz większy. Więc wybieram czytanie tylko nowych książek. 


8. Wolisz być bibliotekarzem, czy sprzedawcą książek? 

            Mam złe wspomnienia z bibliotekami. Wolała bym być sprzedawcą książek, och, to było by coś, jeszcze w takiej małej, rzadko odwiedzanej księgarni, żebym miała oczywiście czas na czytanie ;)


9.  Wolisz czytać tylko swój ulubiony typ literatury, czy wszystko poza nim ?

        Musze przyznać że, nie mam jednego ulubionego gatunku literatury, jak i nie mam ulubionego gatunku muzyki. Czytam wszystkiego po trochu, więc możemy uznać, że "wszystko poza nim" .


10.  Wolisz książki fizyczne czy E-booki?

      Oczywiście że wolę książki fizyczne, ale bardziej praktyczny jest e-book. Książek fizycznych zawsze mi szkoda że się zniszczą w torebce, natomiast z czytnikiem nie ma takiego problemu. Ale e-booka nie położę sobie na półce, więc wybieram książki fizyczne.


***


To już wszystkie pytania, myślałam że będzie gorzej. Bardzo przyjemnie mi się robiło ten TAG, i mam nadzieję że równie przyjemnie się go czyta ;)





piątek, 31 lipca 2015

Każdego dnia- David Levithan




Każdego dnia w innym ciele, i w innym życiu,
każdego dnia zakochany w tej samej dziewczynie


                   Biorąc tą książkę do ręki, nie myślałam że dostanę coś takiego. Każdego dnia mimo swojej prostoty, jest bardzo mądrą i pouczającą książką. Autor pokazał czym jest prawdziwa miłość, jak kochać nie tylko oczami. W ksiązce poznajemy szesnastoletniego A, który z każdym nowym dniem budzi się w innym ciele.
Sama fabuła książki, gdyby nie fakt że A każdego dnia jest kimś innym,  była by dość prosta. Chłopak poznaje dziewczynę, i ich miłość kwitnie. Lecz nie w tym przypadku. A jest na straconej pozycji, nie może mieć swojej rodziny, domu, czy nawet telefonu. Kiedy pokochał Rhiannon, chciał dać jej coś więcej, chciał zasypiać i budzić się przy niej. Mimo że wiedział że to nie ma przyszłości, miał nadzieje że ich miłość jest silniejsza, niż przeciwieństwa losu jakie na nich spadły.

"-Udowodnię ci - oświadczam. - Pokażę ci, co to naprawdę oznacza.
-Ale co?
-Miłość."


                  A jest bardzo ciekawą postacią,mimo że  sprawia wrażenie zwykłej osoby. Pogodził się ze swoim losem, i nauczył się żyć życiem które ma. Starał się przeżyć dzień tak jakby to zrobiła osoba w której ciele akurat się znajduję. Lecz kiedy poznał Rhiannon, to już nie miało znaczenia, musiał ją zobaczyć, mimo że ona go nie pozna.
Zaintrygowało mnie to że A nie przynależał, albo nie chciał przynależeć, do konkretnej płci, kochał Rhiannon jako A a nie jako dziewczyna, chłopak, czy człowiek którego ciało zamieszkiwał. Imponujące było zachowanie Rhiannon, kochała go chociaż ciężko jej było widzieć w różnych ciałach tą samą osobę, to ona potrafiła go zawsze rozpoznać, i kochać.

"Musiałem się jeszcze nauczyć, że jeśli chodzi o płeć, byłem obiema, a jednocześnie nie byłem żadną.''

                 Każdy człowiek którego ciało gościł A, miał inną historię, inne problemy. Książka porusza głównie problem ludzkiej fizyczności, że patrzymy na siebie przez pryzmat naszego ciała, które tak naprawdę jest tylko workiem na duszę. W książce są również poruszane  tematy takie jak alkohol, narkotyki, homoseksualizm, brak akceptacji, depresja, a także normalne życie szczęśliwych ludzi.

"Jednego się dotąd nauczyłem: każdy człowiek chce, żeby wszystko grało. Nie marzymy o niczym fantastycznym cudownym, ani wyjątkowym. Z radością godzimy się na to, że wszystko gra, bo tyle nam w zupełności wystarcza."

               Ciężko mi coś napisać o tej książce, jest ona bardzo skoncentrowana, jeśli mogę to tak ująć. W krótkiej książce bo ma 255 stron, przewija się życie tylu ludzi, i ich problemy, oraz życie samego A. Jest to bardzo wartościowa książka, dla młodych ludzi, i bardzo się ciesze że ją przeczytałam, bo daje do myślenia.  Oceniam tę książkę 9,5/10.

piątek, 24 lipca 2015

Wypowiedz jej imię- James Dawson




Upiory przeszłości zostały zbudzone.



             Tytułem wstępu, muszę zaznaczyć że, w moim odczuciu to nie jest horror! Mimo iż okładka jest mroczna, i można pomyśleć, że książka nie wiadomo jak wstrząśnie czytelnikiem to tak nie było. Wypowiedz jej imię, podchodzi pod kryminał. Główni bohaterowie aby przeżyć, muszą poznać tajemnice "Krwawej Mary".  Tylko czy im się to uda ?



"Oto prawdziwy powód, dla którego dziewczęta z Piper's Hall przyjeżdżały do Oxsley: przelotna szansa na kontakty z chromosomami typy XY."



             Prolog książki owszem był straszny, przedstawił on wydarzenia które miały miejsce w przeszłości. Na moje nieszczęście czytałam ten początek o 2 w nocy, i moja wyobraźnia zaczęła działać na moją nie korzyść!
Główna bohaterka Bobbie, była zwykłą dziewczyną, nigdy nie było z nią problemów, nie wychylała się poza szereg. Aż do dnia, albo raczej nocy kiedy wraz z przyjaciółką Nayą, oraz przystojnym Cainem, wypowiedzieli pięć razy imię "Krwawej Mary". Ich spokojne życie się skończyło, Mary była wszędzie. Trójka przyjaciół próbowała ocalić życie i poznać co kierowało duchem. Co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości? 








           Postać Bobbie była bardzo ciekawa, widzimy jak dziewczyna w ciągu tych pięciu dni dojrzewa, i bierze na siebie duży ciężar. Potrafi zachować zimną krew kiedy inni już dawno by zwariowali. Jest dziewczyną z charakterem, podczas ich przygody zbliża się bardzo do przyjaciółki Nayi, oraz Caina, z którym zaczyna ją coś łączyć.



"Zrozumiała, że jej starania mające na celu wmieszanie się w tłum i bycie niezauważaną sprawiły, iż wiodła bezbarwną egzystencję, której monotonie rekompensowała jej jedynie fikcja literacka."


           Książka początkowo sprawiała wrażenie bardzo schematycznej, i nudnej, lecz zakończenie wynagrodziło wszystko. Wypowiedz jej imię było przeciwieństwem tego czego się spodziewałam po tej książce, mimo to była ciekawa,  z każdą stroną coraz bardziej chciałam się dowiedzieć co się stało z Mary. Autor przemycił również delikatny romans między bohaterami, lecz nie było to nachalne i wymuszone, ale idealnie urozmaicało całą historię.



"Najpierw przetrwanie, potem całowanie."



            Wypowiedz jej imię sprostało moim oczekiwaniom mimo że. spodziewałam się rozlewu krwi, zbrodni, i upiorów, a dostałam, klimatyczny "kryminał". Książka była dobra, a na zakończeniu napięcie było nie do zniesienia.  Oceniam tę książkę 7/10.

czwartek, 16 lipca 2015

MAŁY HAUL KSIĄŻKOWY

          Mimo iż na półce czeka na mnie kilkanaście książek, to nie mogłam się powstrzymać i zamówiłam 4 nowe pozycje. Jestem bardzo ciekawa każdej z książek które dzisiejszego ranka wpadły w moje ręce. 

Tak oto prezentuje się mój mały stosik:







Książka na samej górze mojej skromnej piramidy to "Wypowiedz jej imię" James Dawson. Książkę już zaczęłam czytać, jestem jej tak bardzo ciekawa! Jak tylko usłyszałam o tej książce i o wątku z "Krwawą Merry" od razu musiałam ją mieć.






Następną książką jest "19 razu Katherine" autorstwa Johna Greena. Chciałam tą książkę kupić już wiele razy, lecz za każdym razem coś mi mówiło żebym jej nie brała. W końcu dotarłam do tego momentu kiedy wszystkie książki tego autora leżą na mojej półce oprócz tej, no to już nie miałam wyjśćia, musiałam ją kupić ;) Mam nadzieję że się nie zawiodę, mimo że wiele osób uważa "19 razy Katherine" za najsłabszą z książek Greena.












Kolejną książką jaką kupiłam jest "Każdego dnia" Davida Levithana.  Cóż mogę powiedzieć o tej książce, kupiłam ją tylko dlatego że po przeczytaniu książki "Will Grayson, Will Grayson" byłam ciekawa co zaprezentuje nam sam David Levithan.














Ostatnią książką jest malowanka. Byłam tak zaintrygowana, malowankami które tylu pokochało że sama postanowiłam kupić, i oddać się zabawie. Jak tylko zobaczyłam "Tajemny ogród" cieszyłam się jak głupia. Każdy rysunek w tej książce jest piękny, autorka Johanna Basford, odwaliła kawał dobrej roboty.


sobota, 11 lipca 2015

Co, jeśli...- Rebecca Donovan





Nic nie jest takie, jakim się wydawało...



              Na wstępie muszę przyznać że czytając "Co jeśli" byłam mile zaskoczona stylem pisania autorki. Już po pierwszych kilku zdaniach wiedziałam że jest to coś zupełnie innego niż jej poprzednia seria "Oddechy". Czytając tą książkę miałam wrażenie jakby była napisana przez kogoś innego, autorka przeszła całkowitą metamorfozę jeśli chodzi o styl pisania. Jestem bardzo ciekawa czym nas jeszcze zaskoczy. Co jeśli, jest książką z dużym potencjałem, i bardzo ciekawą historią. Mimo iż przeciętny człowiek raczej nie doświadczy takich atrakcji jak główny bohater, to książka miała w sobie dużo prawdy. 


"Niebo pełne możliwości i bólu. Przecież to sprzeczność. Chyba, że możliwości zawsze niosą ze sobą cierpienie..."


           Głównym bohaterem i zarazem narratorem tej opowieści jest Cal młody przystojny student, który w dzieciństwie przyjaźnił, się z Nicole, Reą, i Richelle. Niestety ich drogi się rozeszły, przy Calu została tylko Rea, lecz on nie mógł zapomnieć Richelle i Nicole. 
Pewnego wieczoru Cal spotyka dziewczynę która łudząco przypomina mu Nicole, której nie widział od kilku lat. Dziewczyna może i wygląda jak jego dawna przyjaciółka, ale zamiast spokojnej, nieśmiałej, opanowanej dziewczyny, jaka była Nicole, poznaje zwariowaną, kipiącą życiem, z szalonymi pomysłami dziewczynę o imieniu Nyelle. Cal, staje przed pytaniem: Czy to jest Nicole? czy może jej siostra bliźniaczka? Kim jest ta dziewczyna? I czy to możliwe żeby Ktoś się tak zmienił? Cal jest zaintrygowany, i postanawia poznać tą dziewczynę.


"Nawet jeśli się udaje, że nic się nie stało, wciąż jest to tak samo realne."


           Książka mi się podobała, nie czytało się jej zbyt szybko przez małą czcionkę, ale była wciągająca. Historia Cala była przeplatana wspomnieniami z dzieciństwa, które uzupełniały całą historie, i pomagały zrozumieć co się właściwie dzieje. Książka według mnie jest wartościową, pokazuje nam obraz człowieka który, przez ucieczkę próbuje poradzić sobie z problemami. 

"Tyle razy rozmyślałam o decyzji, którą kiedyś podjęłam, zastanawiając się, co by było, gdybym postąpiła wtedy inaczej? Kim byłabym dzisiaj? Jak wyglądałoby moje życie? A co, jeśli..."


           Podsumowując, Co jeśli jest bardzo dobrą książka, momentami przewidywalną, ale i tak warto się z nią zapoznać.  Oceniam ją 8.5/10





           Przeczytaj jeśli podobało ci się:
*Papierowe miasta- John Green
*Hopeless- Colleen Hoover

czwartek, 9 lipca 2015

LIEBSTER BLOG AWARD





            Muszę zacząć od tego że jest bardzo zaskoczona nominacją! I bardzo dziękuję Korlelii z bloga  http://slowniksztuki.blogspot.com/ .
         Zabawa polega na, odpowiedzeniu na 11 pytań, wymyśleniu własnych 11 pytań i nominowaniu 11 osób.  

A więc zaczynamy !!

Moje odpowiedzi:

1.  Czy jesteś podobny/ podobna do jakiejś postaci z książki?
Ciężko w sumie powiedzieć, z wieloma postaciami łączyły mnie poszczególne cechy mojej osobowości. Każda postać książkowa z którą się zżyłam w jakimś stopniu wpłynęła na mnie i na moje życie. Trudno jest mi powiedzieć, ale wydaje mi się że podobna jestem do Grace z książki "Drżenie", w wielu sytuacjach postąpiłabym jak ona, czytając książkę czułam jakby ktoś wszedł w moją głowę i czytał moje myśli. Natomiast wizualnie, to już naprawdę nie wiem ! Jest bardzo dużo brunetek z ciemnymi oczami.

2.  Jak wyobrażasz sobie ekranizację swojej ulubionej książki?
Może nie ulubionej, ale jednej z ulubionych książek mianowicie "Maybe Someday" 
Colleen Hoover.  Mam ogromną nadzieję że kiedyś zobaczę ekranizację tej książki, jak narazie muszę pocieszyć się własną wyobraźnią. To było by coś niesamowitego akompaniamęt gitary dający niesamowity klimat opowieści, Ach... <3

3. Czy masz bohatera/bohaterkę, którego/ którą jawnie nienawidzisz?
Niestety nie, zazwyczaj nawet czarne charaktery darzę sympatią. Miałam jeden wyjątek profesora Snape'a no...na tym zakończę.

4. Co wolisz: zapach starych czy nowych książek?
Zawsze jak jestem w bibliotece czy w księgarni, to wącham książki, ludzie patrzą na mnie jak na obłąkaną. Jestem "zanwcą" zapachu książek i wolę te stare, na których widać piętno czasu w pożółkłych kartach. Mam świadomość że nad taką książką pochyliło się bardzo dużo osób.

5. Która okładka, jest według ciebie atrakcyjniejsza: stonowana i minimalistyczna czy kolorowa i różnorodna?
Chyba minimalistyczna, wolę prostotę jeśli chodzi o okładki, lecz czasami urzeknie mnie barwna okładka

6. Czytasz w miejscach publicznych? Gdzie najchętniej?
Jeśli autobus się liczy to tak.

7. Masz swoją ulubioną serię książek lub serial?
Jedną z moich ulubionych serii był Harry Potter, lubiłam też bardzo Gildię Magów. Jeśli chodzi o serial, to zaczynam się wciągać w Teen wolf.

8. Zbierasz zakładki na książki?
Nie, mam jedną ulubioną.

9. Wolisz grube czy cienkie książki?
Jeśli książka jest dobra, to chce żeby się nigdy nie kończyła. Ale perspektywa trzymania bardzo ciężkiej książki jakoś mnie nie zachęca. Więc raczej cieńsze.

10. Masz jakiś nawyk podczas czytania książek? (np. zaginanie rogów itd)
Jak można zaginać rogi?! Moim jedynym nawykiem, jeżeli można to tak nazwać jest to że zawsze kończę czytać na pełnym rozdziale, nienawidzę kończyć czytać i zostawić książkę w połowie rozdziału.

11. Ulubiony blog?
No oczywiście że mój ;)


Moje Pytania:
1. Na ekranizację której książki nie możesz się doczekać?
2. Którego autora książki już więcej nie przeczytasz?
3. Najgorsza ekranizacja?
4. Książki fizyczne vs. czytnik ?
5. Jaka jest twoja ulubiona książka polskiego autora?
6. Którą książkę przeczytasz jeszcze nie raz? I dlaczego?
7.Jaki jest twój ulubiony gatunek literacki?
8. Od jakiej książki zaczęła się twoja miłość do czytania?
9. Która postać książkowa mogła by być twoja drugą połówką?
10. Po jakiej książce ostatnio miałeś/miałaś "kaca książkowego"?
11. Okładki jakiej serii podobają ci się najbardziej?

Nominuję:

Zapraszam do zabawy ;)


poniedziałek, 6 lipca 2015

R.I.P IT or SHIP IT | Book Tag

                     Jest to pierwszy Tag na moim blogu, a do zrobienia tego tagu zostałam nominowana przez http://poczytajmycos.blogspot.com/, Bardzo dziękuję !

                  Zasady są proste, mamy przygotowane 7 imion książkowych bohaterek i bohaterów. W każdej rundzie losuję jedną parę i decyduję czy dany parring ma moim zdaniem szansę przeżyć.



Więc zaczynamy ! 




Runda 1
            Pierwsza para prezętuje się następująco: Bella ze "Zmierzchu" i Deamon z książki "Obsydian".
Jeśli mam być szczera ta para jest skazana na porażkę! Deamon ma trudny charakterek, i coś nie widzę infantylnej Belli przy nim. Zastanawiam się tylko kto by pierwszy uciekł, ona od niego czy on od niej? Och biedny Deamon. Więc pierwsza para i już: I R.I.P IT.



Runda 2
             Wylosowałam: Nore z "Szeptem" oraz Sama z "Drżenie". No i w końcu ! Uważam że Sam by idealnie pasował do Nory ( nawet, nie wiem czy nie lepiej niż Patch). Sam był świetnym troskliwym facetem, Nora była momentami wkurzająca, ale można jej to wybaczyć.  A więc I SHIP IT.


Runda 3
              Koleją parę będą tworzyć: Katniss z "Igrzysk Śmierci" i Hunter z książki "Hopeless". Gorzej już chyba być nie mogło! To będzie ciężka decyzja. Z jednej strony oboje dużo przeszli co może ich zbliżyć, ale z drugiej totalnie nie mogę sobie wyobrazić Katniss  walecznej dziewczyny z dystryktu 12, ze zwykłym chłopakiem, jakim jest Hunter. Chodzi mi o to że żyją w innych światach i innnych realiach, i czy zderzenie tych światów było by dobre? Według mnie nie, więc I R.I.P IT.


Runda 4
              Teraz wylosowałam Grace z książki "Drżenie" i Augustusa z "Gwiazd naszych wina". Tu wybór jest prosy. Grace była bardzo lojalna, i kochająca, Augustus natomiast był słodkim chłopakiem z poczuciem humoru. Uważam że byliby naprawdę bardzo słodka parą, zdecydowanie I SHIP IT.



Runda 5
              Kolejna para to: Sky z książki "Hopeless" oraz Patch z "Szeptem". I mamy tu świetną parę! Mimo że Sky nie łączy tyle z Patchem co z Holederem, coś czuję że i tak nie oparła by się jego anielskim wdziękom. Także I SHIP IT.


Runda 6
              Tym razem wylosowałam: Katy z książki "Obsydian" i Peete z "Igrzysk Śmierci". No nie wiem... Czy ten związek ma przyszłość? Mogło by im się udać, ale nie widzę Peety, (szczególnie po przeżyciach z Kosogłosa,) żeby mógł pokochać inną niż Katniss. Z przykrością ale I R.I.P IT.


Runda 7
            To już ostatnia runda, i ostatnią parą jest: Hanzel z "Gwiazd naszych wina, i Edward ze "Zmierzchu". Biedna Hanzel, jeżeli by do tego doszło! Kiedy wylosowałam tę parę, wyobraziłam sobie jak biedna Hanzel ucieka przed napalonym Edwardem. Z całą pewnością I R.I.P IT !


         To już koniec, naprawdę dobrze się bawiłam robiąc ten Tag. Chciałam nominować :
*Martha Oakiss
*damian-czyta
*Znalezione wśród wielu
Zapraszam do zabawy ;)

niedziela, 5 lipca 2015

Will Grayson, Will Grayson - John Green David Levithan

                


 Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. 


             Książka Will Grayson, Will Grayson autorstwa Johna Greena oraz Davida Levithana, mimo że przez wielu jest ona uważana za najsłabszą powieść Greena, to mi się ta książka bardzo podobała. Jak każda z książek Johna Greena, poruszała problemy młodzieży. Tym razem na warsztat obaj autorzy wzięli problem homoseksualizmu, i  samoakceptacji. Książka mimo że jest pełna humoru, to niesie jakieś przesłanie. Głównymi bohaterami tej książki są tytułowi Wille, których drogi się przecinają, obaj na łanach książki zmieniają się, i zaczynają inaczej patrzeć na świat. 

"Bycie w związku to twój wybór. Bycie przyjacielem to po prostu coś, czym jesteś."

                   Will Grayson wykreowany przez Johna Greena był skromnym chłopakiem, miał zasady, aby siedzieć cicho i nie przejmować się. Miał przyjaciół lecz oni go opuścili, i został przy nim tylko Kruchy. Polubiłam go, lecz nie rozumiałam jego postępowania, w pewnych sytuacjach.



                 
               Stworzony przez Davida Levithana Will Grayson, miał przez całe życie pod górkę, nie wierzył że będzie dobrze. Cierpiał na Depresję, nie był towarzyską osobą, miał jedną "przyjaciółkę" Maure, i internetowego chłopaka. 

"Nie dość bystry. Nie dość seksowny. Nie dość uprzejmy. Nie dość zabawny. To ja: jestem po prostu nie dość."

               Kruchy Cooper był postacią w pewnym stopniu powiązaną z  Willem  Graysonem1 oraz Willlem Graysonem2. Kruchy mimo że wydawał się głupkowaty, to jednak miał jakąś wartość. Bardzo polubiłam Kruchego ponieważ był bardzo autentyczny, robił to na co miał ochotę, mimo że miał kompleksy, starał się żyć ze sobą i akceptować to jaki jest.

"Kompromis polega na tym, że ty robisz to, o co cię proszę, a ja robię to, co chce."

               Narrację w tej książce prowadzi dwóch Willów Graysonów, którzy żyją w innych miastach, i pewnego dnia wpadają na siebie w SexShopie. Książka pokazuje nam prawdziwą przyjaźń, pierwszą miłość, oraz złamane serce. Mimo że główni bohaterowie mieli chwile zwątpienia i załamania, to jednak książka jest pełna nadziei. Finałem powieści jest niesamowity miusical, który mimo że wydaje się absurdem, to chwyta czytelnika za serce.



            Książka mi się spodobała była inna. Może kontrowersyjna? Nie wiem, ale spędziłam z nią miło czas i  zżyłam się z bohaterami. Daję tej książce 8,5/10.